POMIĘDZY SNEM I SZALEŃSTWEM | Rafal Michalak Photography
Rafal Michalak is a fine art award-winning photographer based in Wroclaw, Poland. His commercial work specializes in business portraits, events and fashion photography.
business, photography, business, photographer, professional, business, photographerprofessional, business, photography, business, photography, headshots, corporate, headshot, photography, corporate, photography, corporate, photographer, corporate, portrait, corporate, portrait, photographer, corporate, portrait, photography, fine, art, fineart, photography, fineart, photographer, fine, art, prints, fine, art, prints, for, sale, events, photography, events, photographer, professional, events, photographer, professional, events, photography, creative, photography, people, photography, people, photographer, professional, people, photography, professional, people, photography, portrait, photography, portrait, photographer, professional, portrait, photography, professional, portrait, photographer, people, and, portrait, photography, people, and, portrait, photographer, fashion, photography, fashion, photographer, professional, fashion, photography, professional, fashion, photographer, professional, photography, professional, photographer,
23414
portfolio_page-template-default,single,single-portfolio_page,postid-23414,qode-social-login-1.0,qode-restaurant-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-4.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.4,vc_responsive

POMIĘDZY SNEM I SZALEŃSTWEM

Co by było, gdyby twarz człowieka mogła dokładnie wyrazić całe wewnętrzne cierpienie, gdyby zobiektywizowała się w akcie ekspresji cała wewnętrzna męka? Czy moglibyśmy jeszcze rozmawiać ze sobą? Czy nie musielibyśmy wówczas mówić, zakrywając rękoma twarz?

Życie byłoby praktycznie niemożliwe, gdyby owa nieskończoność odczuć, jaką w sobie nosimy, uzewnętrzniała się w rysach twarzy. Nikt nie miałby już odwagi przejrzeć się w lustrze, bo w groteskowym i tragicznym zarazem wizerunku twarzy stapiałyby się w jedno plamy i wstęgi krwi, rany, co nigdy się nie zabliźnią i strugi łez, co nigdy nie będą powstrzymane.

– Emil Cioran, Na szczytach rozpaczy